Modernizm zamiast góralskiej pastelozy. Filozofia projektowa Bernatowicz Architektura wobec dziedzictwa Podhala
Podhale to jeden z najtrudniejszych kontekstów projektowych w Polsce. Z jednej strony — potężne dziedzictwo: styl zakopiański Stanisława Witkiewicza, drewniane wille, rzeźbione detale. Z drugiej — presja masowej turystyki, która przez dekady rozlała po regionie tanią stylizację „na góralskie”, mylącą folklor z jakością. W tym napięciu buduje swoją pozycję krakowsko-podhalańska pracownia Bernatowicz Architektura, prowadzona przez Aleksandra Bernatowicza — absolwenta Wydziału Architektury Politechniki Krakowskiej, stypendystę im. prof. Bohdana Lisowskiego (SARP) i, jak podaje pracownia, eksperta w projektowaniu przestrzeni hotelowych.
Szacunek bez powtarzania klisz
Punkt wyjścia tej filozofii jest kontrintuicyjny: szacunek dla regionu nie musi oznaczać powtarzania jego formalnych klisz. W adaptacji zabytkowej willi „Arizona” z 1936 roku pracownia świadomie odeszła od stylu zakopiańskiego, bo budynek — klasycyzujący — nigdy do niego nie należał. Efektem jest, jak opisuje studio, „charakter górskiej willi we wnętrzach, ale nie góralskiej”. To rozróżnienie streszcza całą metodę: architekt najpierw czyta genealogię konkretnego miejsca, a dopiero potem dobiera język, zamiast narzucać z góry regionalny szablon. W praktyce oznacza to ryzyko — pójście pod prąd oczekiwaniom rynku, który „góralskość” traktuje jako gotowy przepis na sprzedaż.
Historia jako aktywo, nie balast
Drugim filarem jest praca z historią jako wartością, nie ciężarem. Świadczy o tym choćby publicystyka pracowni — obszerny materiał poświęcony willi „Dyrektorówka” w Kościelisku, dziełu Witkiewicza powiązanemu z Sanatorium Dłuskich i historią rodziny Marii Skłodowskiej-Curie. Studio przygląda się w nim krytycznie kondycji podhalańskich zabytków, zauważając, że „dziedzictwo architektoniczne tych okolic zdaje się zanikać bezpowrotnie, a ilość udanych interwencji w celu naprawy sytuacji wydaje się niewystarczająca”. To pozycjonowanie architekta nie jako dekoratora, lecz jako świadomego uczestnika debaty o ochronie dziedzictwa Podhala — głos, który w regionie zdominowanym przez komercyjną zabudowę ma realną wagę.
Język materiałowy: powściągliwość zamiast przeładowania
Trzeci element to język materiałowy. Pracownia deklaruje, że inspiracji szuka w naturze i sięga po surowce przyjazne człowiekowi z lokalnych źródeł — kamień, drewno, mech, naturalną wełnę. W zespole projektowym dominują postawy skupione wokół minimalizmu, japandi, ciepłego minimalizmu i modernizmu oraz zasady „less is more”. To estetyka biegunowo odległa od pastelowej, przeładowanej wersji „góralskości” — stawia na powściągliwość, spójność i wysokiej klasy rzemiosło, w tym współpracę z lokalnymi kamieniarzami. Widać ją zarówno w kamiennym kominku Villa 33, jak i w mchu i dębie NABE Spa: te same zasady, dwa różne programy.
Proces: projekt konsultowany z rynkiem
Wreszcie — podejście procesowe. Bernatowicz Architektura deklaruje pracę holistyczną: projekty konsultuje z ludźmi z hotelarstwa, gastronomii, z trendsetterami i specjalistami od brandingu, po to, by tworzyć „niezapomniane miejsca, a nie tylko wnętrza”. Dla inwestora premium — dewelopera obiektów apartamentowych, operatora hotelowego czy właściciela zabytku — to oferta konkretnej wartości: przestrzeń projektowana pod doświadczenie użytkownika i pozycjonowanie marki, a nie pod chwilową modę.
Dlaczego to ma znaczenie na tym rynku
Ta postawa ma wymiar biznesowy. Zakopane i Podhale to dziś jeden z najdroższych rynków nieruchomości w Polsce — ceny w segmencie premium sięgają 30–40 tys. zł/m² przy ograniczonej podaży gruntów i rosnącej konkurencji obiektów condo. W takim otoczeniu powielana „góralska” stylistyka staje się towarem masowym, a realną przewagą — autentyczność, spójny język i detal, którego nie da się skopiować. Filozofia „modernizm zamiast pastelozy” to więc nie tylko wybór estetyczny, lecz strategia różnicowania: dla właściciela obiektu premium powściągliwość i uważne czytanie miejsca przekładają się na wyróżnialność, wyższą postrzeganą wartość i odporność na modę, która szybko się zużywa.
W sumie rysuje się spójna teza. Na Podhalu, gdzie łatwo o kicz podszyty tradycją, Bernatowicz Architektura proponuje drogę trudniejszą: modernistyczną powściągliwość, uważne czytanie historii miejsca i regionalne materiały w premium wykonaniu. To stanowisko, które z „góralskości” robi punkt wyjścia do rozmowy, a nie gotową odpowiedź.
# LOCAL INVESTMENTS
Materiał redakcyjny Method Press na podstawie materiałów pracowni (bernatowicz.archi) oraz publicznych źródeł branżowych. Wizualizacje i zdjęcia: materiały Bernatowicz Architektura / operatorów obiektów.