Dwa bieguny jednej pracowni — od zabytku w Gdańsku po nową dzielnicę pod Warszawą
Rewitalizacja Wyspy Spichrzów i budowa dzielnicy od zera to dwa przeciwległe bieguny tego samego zawodu. Zdolność poruszania się między nimi odróżnia dojrzałą pracownię metropolitalną od biura wyspecjalizowanego w jednym typie zleceń.
Rok 2025 i pierwsza połowa 2026 dobrze pokazują rozpiętość warsztatu Mąka Sojka Architekci. Z jednej strony nagrodzona przez SARP rewitalizacja Wyspy Spichrzów w Gdańsku, z drugiej — wielkoskalowa mieszkaniówka Miasto Polskich Mistrzów Olimpijskich pod Warszawą. To dwa przeciwległe bieguny tego samego zawodu, a zdolność poruszania się między nimi jest tym, co odróżnia dojrzałą pracownię metropolitalną od biura wyspecjalizowanego w jednym typie zleceń.
Pracownia z metryką
Mąka Sojka Architekci to warszawska pracownia założona w 1999 roku przez Macieja Mąkę i Radosława Sojkę, absolwentów Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej. Jej pozycję na rynku zbudowały przede wszystkim warszawskie realizacje mieszkaniowe o modernistycznym charakterze: osiedla WI4–WI7 w ramach Mariny Mokotów, kwartały AT Center i Royal Axis w Miasteczku Wilanów, a w kolejnych latach m.in. SPlace, Żoliborz Artystyczny, zespół zabudowy Na Dolnej, Granaria oraz Miasto Polskich Mistrzów Olimpijskich. Sami architekci deklarują, że najbliższe są im projekty wielofunkcyjne — synergiczne łączenie różnych funkcji, które tworzy „żywe” miasto.
Biegun pierwszy: wpisać się w dziedzictwo
Granaria to praca w gęstym, historycznym kontekście, gdzie architektura musi negocjować z dziedzictwem, konserwatorem i istniejącą tkanką miasta. Wyzwaniem jest tu wpisanie się — znalezienie współczesnej formy, która nie udaje przeszłości, a jednocześnie jej nie przytłacza. Trzeba pogodzić wymogi ochrony zabytków z ekonomią wielofunkcyjnej inwestycji: mieszkaniami, biurami i hotelem na jednej z najbardziej eksponowanych parcel Gdańska. Nagroda Roku SARP 2025 w kategorii „Architektura przestrzeni dziedzictwa” potwierdza, że pracownia potrafi operować w tej najtrudniejszej, konserwatorsko-kompozycyjnej materii.
Biegun drugi: zbudować miasto od zera
Miasto Polskich Mistrzów Olimpijskich stawia problem odwrotny. Tu nie ma istniejącego kontekstu, który trzeba uszanować — jest niemal czysta karta i zadanie stworzenia tożsamości od podstaw, na dużej powierzchni, w tempie deweloperskim. Ponad 2 200 mieszkań i blisko 27 000 m² usług w samej dzielnicy „Paryż”, rozłożone na ośmiu budynkach i 9,5 hektara, to skala, przy której architektura staje się urbanistyką: liczy się spójność pierzei, hierarchia przestrzeni publicznych oraz język powtarzalny, a zarazem niemonotonny.
Głos w debacie
Umiejętność łączenia kameralnej interwencji w zabytek z budową fragmentu miasta na surowym korzeniu to rzadka kombinacja kompetencji. Że pracownia ma w tej rozmowie coś do powiedzenia także poza deską kreślarską, pokazuje obecność Macieja Mąki jako panelisty Kongresu Architektury Polskiej 2026, który odbył się 14–15 maja 2026 roku w Muzeum Historii Polski w Warszawie. Dla inwestorów i samorządów szukających partnera do zadań wymagających — od rewitalizacji dziedzictwa po budowę nowych dzielnic — dorobek Mąka Sojka Architekci jest profilem wartym uwagi właśnie dlatego, że nie zamyka się w jednej specjalizacji.
Materiał redakcyjny Method Press na podstawie materiałów pracowni (maka-sojka.com), baz branżowych oraz programu Kongresu Architektury Polskiej 2026.