Od belgijskiej ziemi rolnej do warszawskiej Woli. Matexi i sztuka budowania sąsiedztw
Osiemdziesiąt lat grupy, piętnaście lat w Polsce i jedno zdanie powtarzane konsekwentnie: nie sprzedajemy mieszkań, tworzymy sąsiedztwa. Za tym hasłem stoi metoda pracy z miastem, której korzenie sięgają belgijskiej wsi tuż po wojnie.
Osiemdziesiąt lat grupy, piętnaście lat w Polsce. Matexi konsekwentnie powtarza jedno zdanie, które odróżnia firmę od większości deweloperów: nie sprzedajemy mieszkań, tworzymy sąsiedztwa. Za tym hasłem stoi konkretna, wypracowana przez pokolenia metoda pracy z miastem — a jej korzenie sięgają belgijskiej wsi tuż po drugiej wojnie światowej.
Rodzinna firma z długą pamięcią
Historia Matexi zaczyna się w 1945 roku w Meulebeke, gdzie trzej bracia Vande Vyvere — Gerard, Robert i Herman, synowie rolniczej rodziny — zakładają spółkę, której nazwa w wolnym tłumaczeniu oznacza „spółkę zajmującą się obrotem nieruchomościami”. Model biznesowy był na początku prosty: firma skupowała większe areały ziemi rolnej i parcelowała je na mniejsze działki, które sprzedawała rodzinom i rolnikom. Z czasem przedsiębiorstwo przechodziło kolejne etapy — od parcelacji gruntów, przez budowę domów, po rolę dewelopera całych dzielnic, wyspecjalizowanego w projektach rewitalizacyjnych i wielofunkcyjnych. Dziś firmą kieruje już czwarte pokolenie rodziny, a Matexi pozostaje największą belgijską grupą deweloperską w segmencie mieszkaniowym, obecną także w Luksemburgu i w Polsce.
Polski rozdział od 2010 roku
Na polski rynek Matexi weszło w listopadzie 2010 roku, otwierając biuro w Warszawie. Zespół budowali Mirek Bednarek i Sief Frantzen, a pierwszym projektem była kameralna inwestycja Górce 142 na warszawskim Bemowie — budynek z 50 mieszkaniami, oddany do użytku w trzecim kwartale 2013 roku i sprzedany w stu procentach. Od tego czasu portfel zrealizowanych inwestycji urósł do blisko 3 400 mieszkań w Warszawie i Krakowie, a bank ziemi pozwala firmie na budowę ponad 3 000 kolejnych. Rok 2025 był dla firmy podwójnie symboliczny — Matexi Polska świętowało 15-lecie działalności, a cała grupa 80-lecie istnienia.
Miastotwórczość w praktyce
Filozofia „Witamy w okolicy” nie jest u Matexi wyłącznie sloganem marketingowym, lecz — jak deklaruje firma — sposobem myślenia całej grupy. W praktyce oznacza to nacisk na przestrzenie wspólne, zieleń i mieszanie funkcji, które sprawia, że osiedle staje się częścią miasta, a nie enklawą. Firma opisuje siebie jako dewelopera dzielnic, który od dwóch dekad specjalizuje się w projektach rewitalizacyjnych — przywracaniu miejskiej tkance funkcji i życia. Sztandarowym przykładem jest warszawska „Kolska od nowa” — założenie obejmujące blisko 600 mieszkań na terenie dawnego, poprzemysłowego kwartału, a w Krakowie projekty wpisane w proces zmiany nadrzecznych fragmentów miasta. W mniejszej skali firma projektuje wspólne place zabaw, siłownie plenerowe, ogrody i tarasy, a także wspiera lokalne biznesy w otoczeniu swoich inwestycji.
Sąsiedztwo jako produkt i jako odpowiedzialność
To podejście ma również wymiar społeczny. W ramach polityki odpowiedzialności Matexi Polska prowadzi autorski program „Deweloper Możliwości — Budujemy Przyszłość Dzieci” oraz kolejne inicjatywy adresowane do społeczności w miejscach swoich realizacji. W efekcie „okolica” nie jest u firmy hasłem z folderu, lecz kategorią, wokół której organizowana jest zarówno część projektowa, jak i wizerunkowa działalności.
Dla polskiego rynku, wciąż uczącego się myślenia dzielnicami zamiast pojedynczymi budynkami, doświadczenie Matexi jest interesującym punktem odniesienia. Firma pokazuje, że place-making to nie moda, lecz metoda — wypracowana przez 80 lat pracy z ziemią, domem i miastem, i konsekwentnie przenoszona z Belgii na warszawską Wolę i krakowskie Podgórze.
Materiał redakcyjny Method Press na podstawie materiałów własnych firmy (matexipolska.pl, matexi.be) oraz publicznych źródeł opisujących historię grupy i rodziny Vande Vyvere.